Wielkanoc kojarzy się z ogromną radością nie tylko tym, którzy wierzą w zmartwychwstanie Chrystusa. Choć to najważniejsze w roku wydarzenie dla chrześcijan, również osoby niewierzące starają się spędzić ten okres w gronie rodziny. To moment, w którym świętowanie zbiega się z początkiem wiosny, a przyroda budzi się do życia, dając nową energię. Gdy ktoś przypuszcza, że Wielkanoc w PRL-u była szara, to jest w dużym błędzie. Przypomnijmy sobie, jak było naprawdę!

Wielkanoc w PRL-u

Jak podaje portal „fakty.bialystok.pl”, pani Bogusia wspomina na łamach prasy świętowanie w czasach, kiedy na półkach brakowało podstawowych produktów spożywczych. Żywność była czymś mało dostępnym, a wśród obywateli królowały kartki. Czy to oznacza, że Wielkanoc nie była tak kolorowa, jak teraz? Jeśli chodzi o reklamy i cały marketing oparty na świętach, z pewnością aktualnie wygląda to inaczej. Jednak prawdziwa radość w sercu i kolor na stołach, towarzyszył Polakom zawsze.

Pani Bogusia twierdzi, że Wielkanoc w PRL-u wcale nie była biedniejsza niż teraz, a przynajmniej taka się nie wydawała. Zapewne dlatego, że społeczeństwo nie miało wygórowanych wymagań i oczekiwań co do potraw, ale przede wszystkim ludzie potrafili sobie radzić i wzajemnie pomagać. Kartki w handlu obowiązywały od 1977 roku. To właśnie wtedy po raz pierwszy ograniczono dostęp do żywności. Trwało to aż do 1989 roku.

Pixabay

W sklepach brakowało podstawowych produktów, a to, co było, dostępne, sprzedawano na kartki. Mięso było prawdziwym rarytasem na wielkanocnym stole. Szynka smakowała jak nigdy, ponieważ trudno było ją zdobyć, ale przede wszystkim nie zawierała w sobie tylu chemicznych składników, które aktualnie możemy znaleźć w jej zawartości. W najlepszej sytuacji były osoby mieszkające na wsi. To właśnie one mogły hodować swoje zwierzęta, by później korzystać z mleka, jaj czy mięsa. Rząd jednak nie pozwalał na samowolkę rolników, dlatego świnie hodowano w ukryciu, by przed świętami je ubić i rozdać smakołyk całej rodzinie.

Dzieci nie mogły zajadać się czekoladowymi barankami, ponieważ słodycze i cytrusy były najbardziej pożądanymi produktami, na których import czekano kilka miesięcy. Dostawy, co prawda, przybywały przed świętami, jednak ilość ich była ograniczona. Zamiast prawdziwej czekolady, powstawały wyroby czekoladopodobne, a pomarańcze na stole wielkanocnym były spełnieniem marzeń.

Maluchy nie mogły również liczyć na prezenty od zajączka, ponieważ bogatszych rodziców było jedynie stać na peweksowskie klocki lego, których dostępność była także mocno ograniczona. Pomimo tego wszystkiego, święta spędzano w radości i co najważniejsze, w gronie najbliższych, co samo w sobie jest ogromnym szczęściem.

Youtube

To również może Cię zainteresować: Tegoroczna Wielkanoc Będzie Inna, Niż Zwykle. Z Powodu Epidemii, Wydano Specjalną Instrukcję Obchodów

Zobacz także: Watykan Podejmuje Decyzję O Zmianach W Obchodach Najważniejszego Święta Kościelnego. Czy Wielkanoc W Tym Roku Będzie Przesunięta I Na Kiedy

BO